Gran Canaria to moim zdaniem wyspa na aktywny urlop i w pięć dni zobaczysz tu naprawdę dużo. Nie pomijaj wydm w Maspalomas, punktu widokowego Degollada de la Yegua, wejścia na Roque Nublo ani całodniowej wędrówki na plażę Playa de Güigüí. Wyspę najlepiej zwiedzać samochodem.
- Ile dni
- pięć dni, w krótszym czasie mojego planu nie zrobisz, a moim zdaniem jedna wyspa na jeden wyjazd wystarczy
- Gdzie mieszkałem
- u kolegi w willach GranTauro niedaleko Mogán; nocleg wybierz na południu, bo na północy wiszą chmury i często pada
- Poruszanie się po wyspie
- bez samochodu albo motocykla się nie obejdzie, drogi są wąskie i kręte, a przed ostrymi zakrętami się trąbi
- Playa de Güigüí
- najlepszy punkt mojego wyjazdu, wymagająca całodniowa wędrówka z Tasartico, do plaży około 2,5 godziny, brak zasięgu, weź dużo wody
- Roque Nublo
- przyjemne podejście z widokiem na wyspę, od lutego 2025 na wejście między 9:00 a 17:00 trzeba z wyprzedzeniem zarezerwować bezpłatne pozwolenie
- Do pominięcia
- miasto Las Palmas mnie specjalnie nie zachwyciło, lepiej jedź na punkt widokowy i degustację wina do Bodegas volcán
Spis treści5 rozdziałówUkryjPokaż
- Przeczytaj moje inne teksty o Hiszpanii
- 01Gran Canaria: loty, samochód i nocleg
- Jak dostać się na Gran Canarię i jak poruszać się po wyspie?
- Mój nocleg w GranTauro niedaleko Mogán
- 02Na co się przygotować: jazda samochodem po Gran Canarii
- Plan na 5 dni z noclegiem niedaleko Mogán
- 03Co zobaczyć na Gran Canarii według Milana Bez Mapy: plan na 5 dni
- Śniadanie w Maroa Club de Mar: bufet z prosecco
- Lomo Quiebre, miasteczko z portem
- Wydmy w Maspalomas
- Widok z Mirador Degollada de la Yegua
- Wejście na Roque Nublo na Gran Canarii
- San Bartolomé de Tirajana i obiad w Restaurante Santiago de Tunte
- Wycieczka na plażę Playa de Güigüí: całodniowa wędrówka po górach Gran Canarii
- 04Co zobaczyć na Gran Canarii na Wyspach Kanaryjskich
- 05Czy warto jechać na Gran Canarię?
Ten artykuł napisałem w 2019 roku. Ceny, godziny otwarcia i połączenia mogły się od tego czasu zmienić, więc przed wyjazdem je sprawdź.
Co zobaczyć na Gran Canarii, jednej z Wysp Kanaryjskich? Po wyspie oprowadzał mnie kolega, który mieszka tu od kilku lat. Oprócz znanych atrakcji turystycznych zabrał mnie też w miejsca, które trzeba odwiedzić, choć nie piszą o nich przewodniki. Chodzi głównie o lokalne restauracje i bary. Oto moja lista: co zobaczyć na Gran Canarii.
Przeczytaj moje inne teksty o Hiszpanii
W pozostałych tekstach o Wyspach Kanaryjskich podpowiadam, dokąd pojechać i co zobaczyć:
- Co zobaczyć na Teneryfie
- Co zobaczyć na Lanzarote
- Co zobaczyć na Fuerteventurze
Gran Canaria: loty, samochód i nocleg

Wskazówka od Milana Jeśli chcesz od razu przejść do planu na pięć dni, czyli do tego, co zobaczyć na Gran Canarii, przewiń trochę niżej.
Jak dostać się na Gran Canarię i jak poruszać się po wyspie?
- Jak poruszać się po Gran Canarii? Zdecydowanie wynajmij samochód albo motocykl. Bez tego się nie obejdzie. Większość ludzi robi to tak, że zaraz po wylądowaniu na lotnisku w Las Palmas wynajmuje auto i od razu jedzie nim na nocleg. Jeśli chcesz odwiedzić też sąsiednie wyspy, kursują między nimi promy. Osobiście uważam jednak, że jedna wyspa na jeden wyjazd wystarczy, bo do zobaczenia jest tu cała masa.
- Gdzie nocować na Gran Canarii? W zasadzie to bez znaczenia: to wyspa, a ty i tak będziesz mieć samochód. Ja mieszkałem u kolegi, który wynajmuje tu wille o nazwie GranTauro niedaleko miasta Mogán. Na pewno jednak wybierz nocleg na południu wyspy, bo na północy (tam, gdzie jest lotnisko) zawsze wiszą chmury i często pada.
- Kiedy jechać na Wyspy Kanaryjskie? Przynajmniej na Gran Canarii jest ciepło przez cały rok, nawet zimą jest tu około 20°C, ale do kąpieli to za mało. Ja byłem w maju i pogoda do zwiedzania była idealna i bardzo przyjemna.
Mój nocleg w GranTauro niedaleko Mogán
Na co się przygotować: jazda samochodem po Gran Canarii
Zanim zdecydujesz się na wyjazd na Gran Canarię, musisz wiedzieć, że będziesz dużo jeździć, a drogi są tu bardzo wąskie i kręte. Robiłem, co mogłem, żeby na tych zakrętach nie zrobiło mi się niedobrze. Jeśli siedzisz za kierownicą, pamiętaj, że przed ostrymi zakrętami się trąbi. Kierowca z naprzeciwka, który cię nie widzi, ma wtedy zwolnić. Tak robi się w Maroku, Kolumbii czy Indiach i ten zwyczaj utrzymał się również tutaj, na Gran Canarii.
Na takie drogi przyda się mniejsze auto i pełne ubezpieczenie bez udziału własnego. Cały plan poniżej zakłada jazdę samochodem, autobusami nie zmieścisz się z nim w pięciu dniach. Ceny wypożyczalni na lotnisku porównuję w Discover Cars. Na co uważać przy ubezpieczeniu i kaucji, piszę w artykule o wynajmie samochodu na wakacjach.
Wycieczki i zwiedzanie z przewodnikiem na Gran Canarii znajdziesz tutaj:
Plan na 5 dni z noclegiem niedaleko Mogán
Nie wiem, gdzie się zatrzymasz, ale ten plan ułożyłem tak, żeby pasował do mojego noclegu niedaleko miasta Mogán. W razie potrzeby go zmień, ale miejsca są w nim ułożone logicznie i po kolei. Dzięki temu nie jeździsz tam i z powrotem po całej wyspie, tylko zwiedzasz to, co leży blisko siebie. Do dzieła. Plan jest na pięć dni, w krótszym czasie wszystkiego nie zobaczysz. Tak wygląda wyjazd na Gran Canarię. Voilà.
Co zobaczyć na Gran Canarii według Milana Bez Mapy: plan na 5 dni
- Maroa Club de Mar i świetne śniadanie
- Miasteczko Lomo Quiebre
- Wydmy w Maspalomas
- Atelier Cocktail Bar
- Punkt widokowy Mirador Degollada de la Yegua
- Wejście na Roque Nublo
- San Bartolomé de Tirajana i obiad w lokalnej restauracji
- Wycieczka na plażę Playa de Güigüí
- Skały Los Azulejos de Veneguera
- Botaniczny ogród kaktusów Cactualdea Park i miejscowa restauracja
- Bar z aperolem przy plaży
- Miasto Las Palmas
- Krater Bodegas volcán
- Miasteczko Ingenio koło Las Palmas
DZIEŃ 1 NA GRAN CANARII
PLAN DNIA: Najpierw zjemy świetne śniadanie z bufetu w marinie, z widokiem na jachty i błękitne morze. Potem zajrzymy do przyjemnego miasteczka Lomo Quiebre z wąziutkimi uliczkami. Przejdziemy się po najsłynniejszych wydmach na świecie, w Maspalomas, i popatrzymy na wyspę z pięknego punktu widokowego.
-
Śniadanie w Maroa Club de Mar: bufet z prosecco
Moim zdaniem na początek pobytu na Gran Canarii nie ma nic lepszego niż bufet śniadaniowy w Maroa Club de Mar. To kompleks hotelowy, do którego możesz przyjść tylko na śniadanie. I to jakie śniadanie. Bufet zamykają o jedenastej, więc lepiej wstań wcześniej, ale widok na marinę jest tego wart. W menu jest wszystko, co tylko się da, ale najbardziej ucieszyło mnie prosecco na śniadanie.
Polecam jednak przyjść wcześniej, żeby coś jeszcze zostało. Jedzenie co prawda dokładają, ale im bliżej jedenastej, tym mniej. A cena totalnie mnie rozwaliła. Kiedy tam byłem, taki bufet z widokiem na morze i prosecco kosztował 9,50 € od osoby. Padłem.
Wskazówka od Milana Przeczytaj artykuł o tym, jak rozpoznać dobre prosecco i nie dać się nabrać na podróbkę.

-
Lomo Quiebre, miasteczko z portem
Lomo Quiebre to naprawdę bardzo przyjemne, małe hiszpańskie miasteczko na Gran Canarii. Bardzo spodobały mi się wąziutkie uliczki i domy porośnięte różowymi bugenwillami. W porcie stoi mnóstwo jachtów i nie wiem, czy to był przypadek, czy tak jest tu co wieczór, ale w centrum grali muzycy jazzowi i wszyscy tańczyli. Prawdziwa wakacyjna atmosfera, jak to w Hiszpanii.
-
Wydmy w Maspalomas
Wydmy w Maspalomas to chyba najbardziej znana atrakcja całej Gran Canarii. Jeśli kojarzysz jakiś serial, którego akcja „niby” toczyła się na pustyni, to bardzo możliwe, że kręcono go właśnie tutaj. Mówi się, że piasek przywiało tu z pobliskiej Sahary, bo Afryka jest za rogiem, ale to nieprawda.
To piasek, który w epoce lodowcowej leżał na dnie morza, a potem wiatr wywiał go na brzeg. Dziś to rezerwat przyrody, a zdjęcia wychodzą tu po prostu mega. Niedaleko wydm w Maspalomas jest też plaża nudystów, ale to tak na marginesie, haha. Kiedyś po wydmach można było chodzić swobodnie. Od 2020 roku wolno jednak poruszać się tylko wyznaczonymi ścieżkami, a za zejście z nich grozi mandat od 150 €.
Wskazówka od Milana Kiedy będziesz w Maspalomas, polecam Atelier Cocktail Bar. To bar na dachu z widokiem na całą okolicę i bardzo oryginalnymi drinkami. Kelnerka musiała mi wyrecytować całą instrukcję obsługi, żebym w ogóle wiedział, jak swojego drinka wypić. Panuje tu bardzo stylowa atmosfera, a na koniec dnia to idealna kropka nad i.


-
Widok z Mirador Degollada de la Yegua
Mirador Degollada de la Yegua to platforma widokowa kawałek za Maspalomas. Polecam przyjechać tu przed zachodem słońca i postać tak z pół godziny. Widok jest fenomenalny.
DZIEŃ 2 NA GRAN CANARII
PLAN DNIA: Dziś porządnie się zmachamy wejściem na Roque Nublo i zjemy zasłużony późny obiad w pobliskim górskim miasteczku, w którym zatrzymał się czas.
-
Wejście na Roque Nublo na Gran Canarii
Słynna Roque Nublo (roque to po hiszpańsku skała) to wulkaniczna skała wysoka na 67 metrów. Jej wierzchołek sięga 1813 metrów, więc to trzeci najwyższy szczyt Gran Canarii. Wygląda jak kamień postawiony na kamieniu. Najwyższy szczyt to Pico de las Nieves o wysokości 1949 m n.p.m. Ta skała stoi tu od nieco ponad czterech i pół miliona lat.
Leży w parku Nublo (Parque Rural del Nublo). Kiedy tam byłem, dało się zaparkować mniej więcej 20 minut od skały, ale na górę trzeba iść pieszo. Podejście jest jednak całkiem przyjemne, mnie wcale nie przeszkadzało, a z wielu miejsc rozciąga się piękny widok na całą wyspę. Kiedy będziesz iść w górę, zwróć uwagę, jak stopniowo zmienia się roślinność. Z parkingu przejdziesz przez gęsty las do stepu, gdzie rośnie tylko trawa, a podejście skończysz w zupełnie księżycowym krajobrazie bez roślin i kaktusów. Przy ładnej pogodzie ze szczytu świetnie widać sąsiednią wyspę, Teneryfę.
Od lutego 2025 roku na wejście na Roque Nublo między 9:00 a 17:00 musisz z wyprzedzeniem zarezerwować bezpłatne pozwolenie na stronie grancanariasenderos.com. Pod skałę kursuje też z Tejedy autobus wahadłowy przewoźnika Global, linia 18. Parking przy skale (Degollada de La Goleta) zamknięto dla samochodów. Auto możesz zostawić w Tejedzie albo przy Cruz de los Llanos.

-
San Bartolomé de Tirajana i obiad w Restaurante Santiago de Tunte
Samo miasteczko San Bartolomé de Tirajana nie jest niczym szczególnym, ale kolega polecił mi tu świetną lokalną restaurację, Restaurante Santiago de Tunte, ze stolikami na zewnątrz. Atmosferą przypominało mi to miejsce trochę meksykańskie San Miguel de Allende. Polecam zdać się na radę obsługi i zamówić menu dnia, tylko przygotuj swój hiszpański i gotówkę. W tym miasteczku zatrzymał się czas, ale na rynku jest bankomat, haha.
DZIEŃ 3 NA GRAN CANARII
PLAN DNIA: Trzeciego dnia wybierzemy się na całodniową wycieczkę na plażę, o której nie wie nawet wielu miejscowych. Będzie ciężko, ale dla mnie to najlepszy punkt całego programu na Gran Canarii.
-
Wycieczka na plażę Playa de Güigüí: całodniowa wędrówka po górach Gran Canarii
Bez cienia wątpliwości wycieczka na plażę Playa de Güigüí była najlepszym punktem mojego wyjazdu na Gran Canarię. Co prawda zalała mnie tu fala przypływu i tak mi zniszczyła telefon, że później musiałem kupić zupełnie nowy, ale było warto. Żeby dostać się na plażę Playa de Güigüí, musisz pojechać samochodem do miejscowości Tasartico i tam zaparkować.
Wycieczka na plażę Playa de Güigüí to wymagająca całodniowa wyprawa: dużo wspinaczki po skałach w upale, schodzenia i ruchu. Mnie samemu dała w kość, a chodzę na siłownię cztery razy w tygodniu. Do Tasartico dotarliśmy około jedenastej przed południem. Przejście zboczem góry i zejście do morza, na plażę Güigüí, zajęło nam mniej więcej dwie i pół godziny. Z powrotem przy samochodzie byliśmy około szóstej wieczorem.
Mimo wszystko to świetna wycieczka. Spakuj bardzo dużo wody, jedzenie i powerbank, choć zasięgu nie ma tu nigdzie, więc i tak cały dzień spędzisz bez telefonu. Strój kąpielowy nie będzie ci potrzebny, na tej plaży nikogo nie ma.




DZIEŃ 4 NA GRAN CANARII
PLAN DNIA: Przydałoby się odpocząć, prawda? Ja też po poprzednim dniu miałem potworne zakwasy w pośladkach i udach, dlatego czwarty dzień na Gran Canarii jest raczej spokojny. Odwiedzimy ładną skałę jak z Instagrama i ogród botaniczny, zjemy tapas w lokalnej restauracji na uboczu i wpadniemy do pięknego, bardzo tematycznego baru na dachu. Tam się upijemy.
- Los Azulejos de Veneguera, tęczowa skała
- Cactualdea Park
- Restaurante La Gañanía
Los Azulejos de Veneguera to taka zwyczajnie niezwyczajna skała przy drodze. Szczerze mówiąc, w ogóle bym jej nie zauważył, gdyby kolega się tam nie zatrzymał i nie zrobił kilku świetnych zdjęć. Mówi się na nią też tęczowa skała. Szukałem w internecie, dlaczego jest tak pięknie ubarwiona, ale nie znalazłem odpowiedzi, która by mnie zadowoliła.

Kolejne przystanki, które polecam tego dnia, to Cactualdea Park, czyli duży ogród botaniczny pełen kaktusów, miejscowa restauracja, w której przygotują ci najlepsze tapas, jakie w życiu jadłem, i świetny bar z widokiem na wybrzeże Gran Canarii. Polecam zamówić tu aperol i usiąść na tarasie z tyłu.
- Restauracja ze świetnymi tapas i kaktusowym tarasem: Restaurante La Gañanía przy Calle el Albercón
- Bar z aperolem i widokiem na klify: Locanda El Roque przy Calle el Roque


DZIEŃ 5 NA GRAN CANARII
- Miasto Las Palmas
- Bodegas volcán
- Ingenio koło Las Palmas
Miasto Las Palmas ma piękny plac, kościoły, plażę i tak dalej, ale mnie specjalnie nie zachwyciło. Zamiast niego poleciłbym raczej pobliski krater Bodegas volcán, skąd rozciąga się panoramiczny widok na wszystkie strony. To także znany region winiarski, a w okolicy jest wielu małych winiarzy, którzy chętnie zrobią ci degustację, wystarczy zadzwonić do drzwi. My w ten sposób trafiliśmy do jednego z nich i po degustacji zabraliśmy do domu kilka butelek.



Ingenio koło Las Palmas to bardzo ciekawe miejsce, które w ogóle nie przypominało mi Gran Canarii. Wróciliśmy na północ wyspy, więc wszystko było tu zielone, a wąska droga pod górę, w stronę Ingenio, przypominała mi raczej Kolumbię. Przeczytaj też moje teksty o Kolumbii. Jest tu mnóstwo jaskiń i miejsc, w których można się zregenerować.
Wskazówka od Milana Gdziekolwiek na Gran Canarii będziesz, polecam zamówić na deser Polvito uruguayo. To ten karmelowy na pierwszym planie i najlepszy deser, jaki w życiu jadłem.
Co zobaczyć na Gran Canarii na Wyspach Kanaryjskich

Czy warto jechać na Gran Canarię?
Gran Canaria to wyczerpująca wyspa, na którą na pewno jeszcze wrócę. Jest tu tyle do zobaczenia, że tak naprawdę odpocząłem dopiero w domu. Ale przecież o to chodzi w porządnym urlopie: o przeżycia, prawda?






